Najczęstszy błąd w oświetleniu salonu to żyrandol jako jedyne źródło światła. Profesjonalna zasada to trzy warstwy: ogólne (sufitowe lub kinkiety), zadaniowe (lampa stojąca przy fotelu), nastrojowe (LED za telewizorem, lampki świece). Każda warstwa ma inną temperaturę barwową i intensywność.
Dobrze dobrane oświetlenie potrafi zmienić odbiór wnętrza bardziej niż wymiana mebli. Co u Was zadziałało po latach mieszkania w danej konfiguracji?