Od dwóch lat odświeżam salon i zaczęłam się zastanawiać, czy łączenie boho ze skandynawskim ma sens, czy to przepis na chaos. Mam jasne ściany i meble brzozowe w stylu skandynawskim, ale dorzuciłam tkaniny z frędzlami i ratanowy fotel.
W pierwszej chwili wygląda spójnie, ale boję się czy za rok nie będzie to wyglądać jak przesadzony pinterestowy moodboard. Macie podobne mixy u siebie i jak to się broni po dłuższym czasie?
W pierwszej chwili wygląda spójnie, ale boję się czy za rok nie będzie to wyglądać jak przesadzony pinterestowy moodboard. Macie podobne mixy u siebie i jak to się broni po dłuższym czasie?


