robie remont domu z lat 80 i staja przede mna sciany, stare tynki cementowo wapienne miejscami odpadaja. zastanawiam sie czy isc w tynk gipsowy maszynowy czy klasycznie gladz na to co jest. ekipa mowi roznie, jeden chce kuc do cegly i tynkowac od nowa drugi mowi ze szkoda kasy i wystarczy gladz. ile was wyszlo i co bym mial wybrac zeby nie przeplacic
gladz gipsowa czy tynk gipsowy na sciany w remoncie domu z lat 80 |
|
Panie Marku decyzja zalezy od stanu istniejacego tynku. Jesli stary tynk trzyma sie podloza i nie odparza, mozna go zostawic i wykonczyc gladzia, to taniej i mniej brudu. Jesli odpada platami albo gluchy przy opukiwaniu, lepiej skuc i polozyc tynk gipsowy maszynowy, bo gladz na slabym podlozu odpadnie razem z nim. Warto opukac sciany mlotkiem zanim podejmiecie decyzje.
marek u mnie podobny dom, czesc scian zostawilem i dalem gladz a tam gdzie sypalo skulem do cegly i tynk maszynowy. roznica w cenie spora, tynk maszynowy z materialem wyszedl jakies 50-70 zl za metr a gladz na gotowym duzo mniej. tynk maszynowy fajny bo idealnie rowny wychodzi, ale syf na budowie ogromny
My przy remoncie skulismy wszystko i nie zaluje, choc kosztowalo. Stare tynki kryly tyle nierownosci ze gladz by tego nie naprawila. Brudu faktycznie bylo mnostwo, caly dom w pyle, ale efekt po latach trzyma sie idealnie i nigdzie nie peka. Czasem warto raz a porzadnie.
dzieki za odpowiedzi, opukalem sciany i polowa gucha. chyba zrobie tak jak tomek, tam gdzie trzyma gladz a reszte skuje i tynk maszynowy. inz_Krzysztof dzieki za podpowiedz z opukiwaniem, nie pomyslalem o tym a duzo wyjasnilo
Dorzuce z perspektywy wykonczenia, tynk gipsowy maszynowy daje na tyle gladka powierzchnie ze pod malowanie czesto nie trzeba juz gladzi, oszczednosc na kolejnym etapie. Przy gladzi na starym tynku zwracajcie uwage na geometrie scian, bo rownosc powierzchni to jedno a piony i katy proste to drugie, zwlaszcza jak planujecie zabudowy meblowe pod wymiar.
W mieszkaniach na flip nie kuje jak nie musze, czas to pieniadz. Gladz na sensownym tynku i malowanie, kupujacy nie zaglada za scianke. Ale do domu na lata to inna bajka, tam bym sluchal inz_Krzysztof i robil porzadnie. Inwestycyjnie liczy sie szybkosc, mieszkaniowo trwalosc.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


