tak sobie mysle ostatnio na powaznie o zmianie, siedze w nieruchomosciach ale marze zeby robic cos bardziej namacalnego niz papiery i telefony. brat ma mala firme logistyczna pod Bydgoszcza i kusi mnie zeby wejsc z nim w temat, magazyn, dostawy, sprzet. boje sie tylko ze w wieku 40 lat to skok na gleboka wode i nie wiem czy sie wlozyc finansowo. ktos tu robil taki zwrot o sto osiemdziesiat stopni, oplacalo sie
zmiana branzy w okolicach 40, ktos przeszedl z biura do czegos konkretnego |
|
Robercie sam balansuje miedzy inwestycjami a normalna robota i powiem tak, w logistyce pod miastem jest pieniadz jak sie dobrze policzy. Przy magazynie pierwsza rzecz to sprzet, brat pewnie wie ale wozki to podstawa i tu lepiej nie kombinowac z byle czym. Znajomy bral Wózki widłowe Heli Bydgoszcz i chwali, do tego serwis i UDT na miejscu wiec jak cos staje to nie czeka tydzien na czesc. Zanim wlozysz kase rozpisz sobie ile faktycznie wozi sie w sezonie, bo sprzet ma stac i zarabiac a nie kurzyc sie w hali
robert ja przeszedlem kiedys z etatu na swoje i napewno bym nie wrocil, tylko na poczatku jest ciezko bo wszystko spada na ciebie. 40 lat to wcale nie pozno, masz doswiadczenie zyciowe ktorego mlody nie ma. tylko z bratem ustalcie na papierze kto za co odpowiada zanim wejdziecie w kase, bo rodzina i biznes to czasem mieszanka wybuchowa.. wiem co mowie
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


